Category: Uncategorized

Podkład na lato – Astor Skin Match

Jestem szczęśliwą posiadaczką cery normalnej z okresowymi przesuszeniami. Dzięki temu nie potrzebuję wielkiego krycia, a jedynie delikatnego wyrównania kolorytu. Na co dzień genialnie sprawdzają się na mojej skórze minerały, jednak czasem potrzebuję odmiany i sięgam po coś w płynie. Na swojej skórze wypróbowałam większość nawilżających i rozświetlających podkładów. Wciąż jednak szukam takiego, który będzie się idealnie dopasowywał do mojej skóry i nie będzie się odznaczał. Najbliżej ideału jest podkład Astor Skin Match.

Letni ulubieniec

Podkład na tyle fajnie się sprawdzał, że zyskał miano ulubionego podkładu na lato. Posiada bardzo delikatne krycie, które można stopniować. Nie uzyskamy nim jednak pełnego krycia. Delikatnie wyrówna koloryt i nada skórze zdrowego blasku. Najjaśniejszy odcień nie jest jednak bardzo jasny, więc u bladziochów się nie sprawdzi. U mnie jednak idealnie się dopasowuje. Lubię go też za trwałość. Na mojej skórze wytrzymuje do paru godzin bez poprawek. Podkład sprawdzi się u posiadaczek cery suchej, normalnej oraz na mieszanej, ale pod warunkiem, że nie macie wielu zmian skórnych, wtedy podkład z pewnością Wam nie zakryje tego, co powinien.

Zestaw do manicure hybrydowego

Odkąd w blogosferze i na polskim youtubie zawrzało na temat lakierów hybrydowych, większość kobiet przerzuciła się z manicure tradycyjnego na ten hybrydowy. Ja bardzo sceptycznie podchodziłam do tematu, bo nigdy jakoś wybitnie nie sprawiało mi przyjemności robienie paznokci. Mijały miesiące, prawie każda moja koleżanka chwaliła się samodzielnie wykonanymi hybrydami, a ja świeciłam przed nimi gołymi paznokciami. Postanowiłam więc to zmienić i zakupić zestaw Semilac. (more…)

Cudowna purpura na paznokciach, czyli mój ulubieniec od Semilaca

Nigdy bym nie powiedziała, że samodzielne robienie sobie paznokci hybrydowych stanie się moją ogromną pasją! Gdy zaczynałam malować sobie w zaciszu domowym paznokcie przy użyciu lampy, zestawy do wykonywania manicure hybrydowego dopiero wchodziły na rynek. Z czasem co raz więcej kobiet miało w domu swój własny komplet, a produkty do stylizacji paznokci stały się ogólnodostępne. Dziś w praktycznie każdej drogerii internetowej możemy kupić lakiery hybrydowe.

Ogromna pasja

Na początku oczywiście nie umiałam zrobić sobie ładnie wyglądających paznokci. Jednak z każdym kolejnym manicurem dochodziłam do większej wprawy i dziś, po wielu miesiącach praktyk, jestem stylistką paznokci i wykonuję zdobienia na klientkach. Wszystko zaczęło się od jednego lakieru do paznokci. To dzięki niemu odnalazłam swoją życiową pasję, jaką jest stylizacja paznokci.

Ulubieniec

Ten lakier nie był oczywiście pierwszym lakierem w mojej skromnej kolekcji, ponieważ marka wypuściła go całkiem niedawno. Jednak możliwości w zdobnictwie jakie dawał mi lakier Semilac 123 (bo o nim mowa) sprawiły, że podjęłam decyzję o założeniu własnego salonu. Semilac Szeherezada to odcień przepięknej zgaszonej purpury z domieszką czerwieni. Takie połączenie kolorystyczne sprawia, że lakier kojarzy się głównie z Indiami. Jak wiecie, w kraju tym na każdym kroku można spotkać wiele wspaniałych ozdób. I właśnie dzięki temu, że inspirowałam się wzornictwem Indii oraz bazą był lakier w odcieniu kojarzącym się od razu z tym krajem, zaczęłam wykonywać zdobienia na paznokciach imitujące bogato zdobione sari i wzbudzające podziw pałace. Takie zdobienia stały się moim znakiem rozpoznawczym, a wiele klientek wraca do mnie co miesiąc, bo są zachwycone moimi malunkami i małymi działami sztuki wykonywanych na ich paznokciach.

Indyjska podróż

Podróż do Indii od zawsze była moim ogromnym marzeniem. Bardzo chciałam pozwiedzać przepiękne zakątki tego Państwa i chłonąć ich kulturę. Przede wszystkim, jako pasjonatka kuchni indyjskiej, musiałam zaliczyć bliższe spotkanie z tamtejszą kuchnią. Wraz z moim mężem postanowiliśmy się wybrać do Indii w ramach podróży poślubnej. Nasza wycieczka bazowała przede wszystkim na restauracjach, straganach, kuchni streetowej o które warto zahaczyć.

Stragany
Będąc na jednym ze straganów zauważyłam przepiękny, ogromny namiot, który był w kolorze karminowej czerwieni przełamanej fioletem. W namiocie tym było tak dużo aromatów, że aż mnie rozbolała głowa. Kupiłam chyba każdą z możliwych przypraw (niektóre brałam nawet na kilogramy, żeby mi się nie skończyły zbyt szybko) i parę warzyw oraz owoców, które nie zniszczą się podczas podróży.

Powrót
Powrót do domu był naprawdę bardzo trudny- w końcu zostawiłam za sobą przepiękną przygodę i wiele pysznych smaków. Na szczęście, smaki mogę chociaż w 1/3 odtworzyć w swojej kuchni. Ciągle jednak nie dawał mi spokoju odcień namiotu z przyprawami. Był tak piękny, że zaraz po przyjeździe poszłam na zakupy i szukałam czegokolwiek w takim kolorze. Niestety trendy nie uwzględniały takiego odcienia. I nagle moim oczom mignęło stanowisko z lakierami hybrydowymi. A tam on- Semilac 123! IDEAŁ! Dokładnie taki sam odcień, jak mój namiot! Semilac Szeherezada to głęboka czerwień z dużą dozą fioletu. Nosząc ten lakier na paznokciach, czułam, jakbym powróciła do mojego namiotu, w moich Indiach.